Sylwetki rzemieślników

Sylwetki rzemieślników Kamieniarstwo

Bartosz Szarek

Studiował filozofię. Ukończył geografię. Mógł wybrać każdą drogę zawodową, jaką sobie wymarzył. Bartosz Szarek wybrał zawód kamieniarza, choć byłaby to ostatnia rzecz, którą doradzałby jego tata – Jerzy Szarek, znany żyrardowski kamieniarz.

 

Filozofia kamienia

 

Autorka: Beata Maria Kwiatkowska


Zaczęło się od liternictwa. Zarówno ojciec, jak i syn opanowali je do perfekcji. Jerzy Szarek uczył się sam, w Polsce i w Anglii, na tak zwanych saksach. Zanim został kamieniarzem, pracował w żyrardowskich zakładach lniarskich w centralnym laboratorium przemysłu lniarskiego. Liternictwa zaczął się uczyć w latach 80. W czasach PRL-u przynosiło spory dochód, więc naturalną koleją rzeczy było rozwijanie działalności. Dziś zakład, który Bartosz Szarek przejął po tacie zatrudnia cztery osoby i specjalizuje się w kamieniarstwie nagrobkowym. Choć młody Szarek ma tytuł mistrzowski, to w tej chwili głównie zajmuje się zarządzaniem firmą. A konkurencja jest spora, bo jak wielu twierdzi, Żyrardów to zagłębie kamieniarskie.

 

Nie pogłębiać żałoby 


Na co dzień w pracy Bartosz Szarek ma kontakt z ludźmi przeżywającymi jedne z trudniejszych chwil. Dlatego stara się, żeby klient ani przez chwilę nie miał poczucia, że jakimkolwiek pytaniem, prośbą zabiera mu czas. 

– Trudno żebym ja przeprowadzał przez żałobę, bo to nie moje miejsce, ale staram się, żeby tej żałoby nie pogłębiać. Jedyne co ja mogę człowiekowi w żałobie zaproponować, to jest mój czas, to jest moje zaangażowanie. 

Doskonale rozumie, jak ważne w sytuacji śmierci bliskich rytuały. Postawienie nagrobka jest jednym z końcowych, ważnych etapów. 

– Po śmierci mojego ojca, po pogrzebie, pierwsze co mi przyszło do głowy, że jeżeli by nie było pogrzebów, to by należało je jak najszybciej wynaleźć. To jest strasznie potrzebne. A postawienie nagrobka ludzie traktują jako zamknięcie pewnego okresu w życiu. 

 

Materiały i ich prestiż


Podobnie jak w architekturze, także w kamieniarstwie nagrobkowym można zaobserwować zmieniające się trendy. Bartosz Szarek zauważa, że w latach 90. prześcigano się w fantazyjnych kształtach nagrobków. Z czasem ten trend ustąpił.

– Z takiego ostentacyjnego przepychu zmierzamy w stronę geometrycznego minimalizmu – zauważa Szarek.

Zmienia się też kolorystyka, choć w polskiej tradycji nadal najbardziej elegancki nagrobek to nagrobek czarny. A najbardziej porządny materiał – czarny granit szwedzki. 

– W czasach, kiedy 90% nagrobków było robione z lastryka, to co się pojawiało, to co można było gdzieś odzyskać czy sprowadzić, na ogół był to czarny granit szwedzki. Musiało to kosztować w tamtych czasach astronomiczne pieniądze.”

 

Trwać


Kamieniarstwo to trudna praca, w znacznej części na dworze, z ciężkim materiałem, w dosyć niekomfortowych warunkach. Nie każdy sobie z tym poradzi. Czy mały, rodzinny zakład rzemieślniczy może sobie poradzić z większymi firmami zajmującymi się głównie sprzedażą nagrobków a nie ich tworzeniem? 

– Jeżeli w jakikolwiek sposób możemy jako firmy nieduże porównywać się z firmami wielkimi, to jest tylko i wyłącznie podejście do człowieka. Tylko i wyłącznie czas, jaki temu klientowi chcemy poświęcić. 

A czy filozoficzne wykształcenie pomaga w prowadzeniu zakładu kamieniarskiego? 

– Nic, co w jakikolwiek sposób rozwija intelekt, nie pomaga w życiu – odpowiada z przekornym uśmiechem Bartosz Szarek. – Nic, co rozwija niezależne myślenie, humoru nikomu nie poprawi.


Zdjecia Paweł Świątek


Artykuł sfinanowany ze środków Miasta Żyrardowa
 





J.M. Szarek Kamieniarstwo
  • Bolesława Limanowskiego 3, 96-300 Żyrardów
  • 603054727

Podcast
Miniatura podcastu: KAMIENIARZ z filozoficznym zacięciem, które życia nie ułatwia, Bartosz Szarek